piątek, 17 sierpnia 2012

"Dziewczyna z tatuażem"


Film "Dziewczyna z tatuażem" stworzony na podstawie bestsellerowej książki. W rolach głównych Daniel Craig i Rooney Mara. Thriller i kryminał w jednym, historia trzyma w napięciu i wciąga do ostatnich minut. Skompromitowany dziennikarz, podejmuje się rozwiązania zagadkowego zaginięcia dziewczyny, z przed kilkudziesięciu lat. Pomaga mu ponad przeciętnie inteligentna hakerka, z dość dramatycznym życiorysem. Początkowo wydaje się, że zbyt wiele czasu minęło, by rozwikłać tę sprawę. Z czasem jednak, dziennikarskie śledztwo, odkrywa coraz bardziej przerażającą i niebezpieczną, także dla samego Blomkvista, prawdę o zbrodniach z przeszłości. Film z pewnością nie należy do najlżejszych, ze względu na dość mroczną i surową konwencję oraz drastyczne sceny, ale ogląda się go z zapartym tchem do samego końca. Moim zdaniem świetny i wart obejrzenia.



Wakacje...

Dawno mnie tu nie było, a dni upływają w niesamowitym tempie. Nie było czasu, okazji, a może zwyczajnie natchnienia, żeby pisać, chociaż wiele się działo...
Ten letni czas chyba rozleniwia :)
Wakacje, gdzie je spędzać, by wypocząć, zaspokoić głód nowych miejsc, wrażeń i zyskać miłe wspomnienia. Dla każdego wymarzony urlop może być czym innym. Ja w tym roku powróciłam do miejsca, w którym spędzałam wakacje w dzieciństwie, do Lubina. Małej miejscowości, położonej niedaleko Międzyzdrojów - obecnie kurort,  ja pamiętam je z czasów, kiedy były bardziej kameralne, nie było mola, luksusowego hotelu Amber Baltic, dopiero rozpoczynano ich budowę, no i nie było gwiazd ;). Jednak klimat był niesamowity, a może po prostu jak się ma lat kilka, koło ratunkowe, lody Bambino i doborowe towarzystwo w postaci zgranej paczki urwisów, wakacje są super, a wspomnienia po latach jeszcze lepsze :). W każdym razie ja miło te czasy wspominam. Wracając do Lubina - mała miejscowość, właściwie wioska, bardzo malowniczo położona nad Zalewem Szczecińskim z neogotyckim kościołem i niedawno odkrytymi przez archeologów (2009r.) fragmentami ruin średniowiecznego grodziska, oraz punktem widokowym na klifie, z którego rozpościerają się niesamowite widoki na Zalew Szczeciński. Wiele się zmieniło, a wieś wypiękniała i  sama w sobie stała się atrakcją turystyczną z uwagi na wspomniane znaleziska...

Poza lokalnymi atrakcjami i bardzo przyjemnymi dla oka, okolicznościami przyrody,  Lubin jest świetną bazą wypadową do pobliskich miejscowości: Miedzyzdrojów, Świnoujścia i Wolina, oraz wędrówek po Wolińskim Parku Narodowym. Warto zrobić sobie spacer nad Turkusowe Jezioro, w pobliskiej Wapnicy - pozycja oklepana, ale od lat obowiązkowa :). Miejsce odkryłam na nowo, warunki naprawdę znakomite do wypoczynku i sądzę, że każdy znalazłby coś dla siebie.





piątek, 1 czerwca 2012

"Służące"


"Służące"- film Tate Taylora oparty na powieści Kathryn Stockett, o którym mówiło się sporo w kontekście nominacji do Oscarów 2011. Piękny i poruszający. Przedstawia kawałek amerykańskiej rzeczywistości lat 60-tych, problem podziałów rasowych oraz próby walki z dyskryminacją i upokarzającym traktowaniem ludzi czarnoskórych. Jednocześnie na tym tle przedstawia różne postawy ludzkie wobec zmian społecznych i obyczajowych. Sylwetki silnych, mądrych, odważnych kobiet, ich przyjaźnie i sposób patrzenia na życie. Film ma w sobie coś niezwykłego, po obejrzeniu długo nie wychodzi z głowy...



poniedziałek, 21 maja 2012

Męsko - damskie...



Czy można ufać facetowi ? Czy to jest możliwe, że istnieją wierni, uczciwi, tacy na których można zawsze polegać? Czy może ten typ szlachetny i wierny jest jak Yeti, wielu o nim słyszało, ale nikt takiego nie widział. Złośliwi mówią, że każdy facet jest godzien zaufania i poza podejrzeniem dopóki...się nie wyda. Mój znajomy pracujący w typowo męskim towarzystwie - dość liczna grupa panów w różnym wieku - często opowiada anegdoty z życia swoich kolegów, które oni sobie w wolnych chwilach nawzajem opowiadają. Słuchając go zaczynam odnosić wrażenie, że większość z tych facetów miało, ma lub robi coś w tym kierunku, żeby mieć kogoś na boku. Oczywiście jak to bywa w męskich pogaduszkach trzeba brać przynajamniej małą poprawkę na te ich wynurzenia, gdyż nierzadko jest to próba zaimponowania kumplom. Z drugiej strony nawet biorąc pod uwagę te zastrzeżenia, zatrważające jest to jak wielu z nich chodzi na boki... I to niezależnie od wieku, stażu małżeńskiego czy tego jak zadbaną i atrakcyjną kobietą jest ich partnerka lub żona. Jaki to w ogóle ma sens? Gdzie w tym wszystkim jest wzajemne zaufanie i elementarna uczciwość wobec drugiej osoby, której coś się obiecuje, do czegoś wobec niej się zobowiązuje? Co ciekawe większość facetów nie widzi w tym nic złego, a nawet deklarują wielką miłość do swojej partnerki, nie wyobrażają sobie rozstania z nią i to wcale nie tylko z wygody. Niektórzy, zwłaszcza żonaci z dłuższym stażem czują się rozgrzeszeni tym, że  małżonka nie ma ochoty na seks lub innymi jej wadami bądź to w wyglądzie zewnętrznym, bądź cechach charakteru. Co najczęściej jest tylko wymówką, jak i opowieści sączone do ucha kochance, jaka to małżonka jest niedobra, jak nie rozumie i nie kocha... No po prostu "facet musi", a "przy jednej dziurze to i kot...", im się to po prostu należy od życia i już, nie ma dyskusji taka NATURA. Co ciekawe spojrzenie na te sprawy zmienia się o 180 stopni, kiedy sprawa dotyczy zdradzającej kobiety.
Mój przyjaciel, który żonę lubił zdradzać niemal od początków trwania ich małżeństwa - co nie przeszkadzało mu twierdzić, że bardzo ją kocha, kiedy się dowiedział po 18 latach wspólnego, zgodnego życia, że nagle i ona  zapragnęła od życia nowych wrażeń, namiętności i jest pan, który dla niej jest "kochaniem", wpadł w szał. Po kilku miesiącach mieli rozwód z orzeczeniem o jej wyłącznej winie. Tak go to biedaczka ubodło. Żeby było ciekawiej sam w tym czasie miał dyskretną znajomość na boku, ale bynajmniej nie dla tej pani się rozwiódł, ale dla urażonej dumy i własnej satysfakcji z zemsty za tę niewybaczalną zniewagę. Taka to jest podwójna moralność panów jeśli idzie o zdradę.  Jakoś tracą swój dystans, poczucie humoru i tolerancję kiedy ich ta przykrość spotyka i już im się nie wydaje, że to tylko niewinny skok w bok...






sobota, 19 maja 2012

Dorosłe dzieci

Wpadł mi w ręce ostatnio film Todda Fielda "Małe dzieci". Film już nie najnowszy, bo rocznik 2006, ale dotąd nie miałam okazji go obejrzeć, więc postanowiłam nadrobić tę zaległość. W rolach głównych jak zwykle znakomita Kate Winslet i Patrick Wilson.



Z pozoru lekka, łatwa i przyjemna fabuła, z narratorem w tle, obraz amerykańskich przedmieść, ale wcale nie o te przedmieścia chodzi i nie o "małe" dzieci wbrew tytułowi. One są tylko tłem, dla ludzi dorosłych ich tęsknot, słabości, strachu przed byciem dorosłym i odpowiedzialnością. Z rozwojem akcji obserwujemy jak "pod skórą" zwykłego, poukładanego życia miotają się pomiędzy swoją codziennością, a marzeniami i ambicjami, które mieli kiedyś, jak próbują walczyć z codziennymi problemami, samym sobą, brakiem celu, miłości, bliskości. Jak z tych braków rodzi się frustracja i szaleństwo. Film naprawdę dobry, skłaniający do myślenia, warto poświęcić dwie godziny.


piątek, 18 maja 2012

Początek

Dylemat chyba każdego, początkującego bloggera od czego zacząć?

Może najprościej, parę słów o mnie, dlaczego i po co?
Może to się wydać sloganem, ale jest faktycznie w tej 30-tce coś znaczącego, szczególnie dla kobiety. Coś się kończy, coś się zaczyna. Choć ciągle młoda, to jednak już nie podlotek. Z całkiem pokaźnym bagażem doświadczeń i gotowa na więcej. Niezależnie matka, żona, kochanka czy singielka - 30-tka to kobieta, która już zna siebie, swoją wartość, swoje dobre i złe strony. Wie na co ją stać, do czego dąży. Czasem błądzi, czasem się potyka, ale potrafi sobie radzić. Wie, że cokolwiek by się nie działo da radę. I jedno jest pewne ma ogromny apetyt na życie. W każdym razie ja na pewno go mam, choć ostatnio trochę na rozdrożu (ale o tym kiedy indziej :)), lubię życie, lubię go smakować, obserwować, czasem mnie cieszy i zachwyca , innym razem bulwersuje i zasmuca. Moimi spostrzeżeniami i wnioskami chcę się na tym blogu dzielić z innymi. Tym co ciekawe, zaskakujace, warte zastanowienia. Czasem będą to rzeczy ważne, innym razem drobiazgi, po prostu życie okiem 30-latki.